Ta gmina podniosła opłaty za śmieci. Wprost wini za to system kaucyjny
Będąc członkiem Unii Europejskiej i dążąc do gospodarki o obiegu zamkniętym, Polska musi osiągnąć określone poziomy selektywnej zbiórki odpadów: 90 proc. do 2029 roku. Powinna również zwiększyć poziom wykorzystania surowców wtórnych w nowych opakowaniach. W tym celu na przełomie 2025 i 2026 roku wprowadzono system kaucyjny, który ma za zadanie odzyskać ponad 90 proc. trzech rodzajów opakowań: butelek do 3 litrów, metalowych puszek do 1 litra, oraz szklanych butelek do 1,5 litra.
Kaucja w wysokości 50 gr za opakowanie ma dodatkowo zmotywować Polaków do segregacji. Rząd tłumaczył, że dzięki zbiórce w automatach (recyklingomatach lub butelkomatach), opakowania są czystsze i łatwiejsze do recyklingu, niż te zmieszane w odpadach komunalnych. Inaczej do tej sprawy podchodzą samorządy.
Kaucja zwiększyła opłaty za wywóz śmieci
Od 1 stycznia 2026 roku stawka za odbiór odpadów komunalnych w gminie Kobiór (powiat pszczyński) wynosi 39 zł miesięcznie od osoby. – Gdyby nie ten system, utrzymalibyśmy stawkę dotychczasową – poinformowały władze gminy w komunikacie do mieszkańców.
Jak tłumaczy samorząd, dotychczas istotną częścią finansowania systemu wywozu śmieci były dochody firm odbierających odpady z selektywnej zbiórki, przede wszystkim z plastiku. Po uruchomieniu systemu kaucyjnego część butelek i puszek znika z tego strumienia, bo trafia bezpośrednio do automatów w sklepach. W efekcie firmy wywozowe tracą przychody z cennych surowców i podnoszą ceny za odbiór pozostałych odpadów. Władze gminy Kobiór podkreślają, że dla mieszkańców oznacza to podwójne obciążenie: kaucję płaconą w sklepie i wyższą opłatę za śmieci.
Ministerstwo klimatu odpiera zarzuty
Z informacji Dziennika zachodniego wynika, że przetarg na odbiór odpadów na 2026 rok w gminie Kobiór wygrała firma Master z Tychów, która zaproponowała cenę około 2,5 mln zł. Przy populacji gminy liczącej około 5 tys. mieszkańców i rozliczeniu w skali roku daje to koszt rzędu 41,67 zł miesięcznie na osobę.
Ostateczna stawka dla mieszkańców została ustalona na poziomie 39 zł, a więc poniżej wyliczonego kosztu jednostkowego. W przypadku braku segregacji opłata wzrasta trzykrotnie – do 117 zł od osoby.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie zgadza się z tezą, że podwyżki opłat za odpady są bezpośrednim skutkiem uruchomienia systemu kaucyjnego. "Stwierdzenie, że wzrost kosztów wynika z uruchomienia w Polsce systemu kaucyjnego, jest zbyt daleko idące. Dodatkowo w pierwszych trzech miesiącach funkcjonowania (w okresie październik-grudzień) system kaucyjny nie był jeszcze tak szeroko wdrożony, że mógłby mieć oddziaływanie na decyzje w gminach" – stoi na stanowisku resort klimatu cytowany przez Interia Biznes.